Uniwersytet Jagielloński
KATEDRA KULTURY
WSPÓŁCZESNEJ          UJ
MAPOWANIE KRAKOWA
Mapowanie Krakowa to projekt realizowany w ramach zajęć poświęconym nowym mediom w Katedrze Kultury Współczesnej Instytutu Kultury UJ.
Mapy które tutaj prezentujemy stanowią spontaniczne i niczym nie ograniczone świadectw wkroczenia w przestrzeń współczesnego polis uczestników projektu - studentów pierwszego roku kulturoznawstwa. Więcej...
Strona: <<   <   1   2   3   4   5   6   >   >>   

(Nie)widzialny Kraków
Mapa przedstawia 12 miejsc, obok których często przechodziłam. Każde z nich ma w sobie coś niezwykłego ale niełatwo dostrzegalnego, stąd mijałam je obojętnie. Potrzebny był impuls (pomylone drzwi, zagubiony kot czy szybkie spojrzenie na dachy kamienic ), który pozwolił mi dostrzec ich niecodzienność. Niewidzialność to w tym znaczeniu ukrycie w rutynie, stępienie wrażliwości, kryjące się w pośpiechu. Mapa jest subiektywna i pokazuje moje niewidzialne miejsca. Jednak samo zjawisko niewidzialność jest dość powszednie. W biegu codziennego życia coraz ciężej jest nam się oderwać i zaobserwować otaczające nas niezwykłe miejsca, o których nie opowie nam oprowadzający przewodnik. Widzialność jest wysiłkiem, który należy włożyć w percepcje świata aby można go było codziennie odkrywać na nowo. Miejsca, które zaznaczyłam często opuszczone i zaniedbana wręcz domagają się naszej uwagi. Więc jako zmienną przyjęłam stopień "zauważalności" zaznaczonych miejsc w Internecie. Udało mi się ustalić, że: - Najwięcej informacji można znaleźć o Kamienicy na ulicy Szerokiej, wynika to z faktu, że jest to część projektu tworzonego podczas Festiwalu Sztuki ArtBoom. - Następny w kolejności "zauważalności" jest Kamieniołom Liban, który zyskał sławę dzięki kręceniu na jego terenie "Listy Schindlera" - Restauracja "U Romana" jest opisana na portalach gastronomicznych, jednak bez podkreślenia "walorów wysokościowych". - O ulicy Murowanej oraz o Syjamskim Jeleniu znalazłam wzmiankę ze zdjęciem na fotoblogu z komentarzem- ad. Murowana "szkoda, że takie miejsca jeszcze istnieją", ad. Syjamski Jeleń "...aż żal, że tak niszczeje". - Kościół Świętego Idziego, jest owszem opisany, jednak nie ma wzmianki o uśmiechniętych rzeźbach i postaciach z obrazów. - O miejscach przy ulicy: Dietla 44, Stradomiu 27, Librowszczyzna 10, Radziwiłowskiej oraz Bieńczyckiej 13 (co do ostatniego miejsca, szukałam nawet w kronikach kryminalnych Krakowa) nie ma wzmianki. Wynika z tego, że Kraków posiada drugie niedostrzeżone dno. Miejsca, które zauważyłam są w większości niewidzialne dla innych. Myślę, że każdy wrażliwy człowiek jest w stanie stworzyć sobie mapę swoich widzialnych- niewidzialnych miejsc. Nasuwa mi się stwierdzenie, że cechą i atrybutem tych miejsc jest możliwość odkrycia ich po czasie. Nieoczywistość przestrzeni- miasta w jakiej się poruszam jest wbrew pozorom na wyciągnięcie ręki, wystarczy tylko uważnie obserwować.

Pokaż (Nie)widzialny Kraków na większej mapie

ABC studenta nowego w Krakowie
W życiu każdego człowieka decydującego się na dalsze kształcenie na uczelni wyższej, przychodzi taki moment, że musi stanąć przed wyzwaniem zamieszkania w nowym mieście. (Pomijam tutaj te osoby, które miejsca zamieszkania zmieniać nie muszą.) Jeśli delikwent taki trafi akurat do Krakowa i stanie przed koniecznością zmierzenia się z nową rzeczywistością, mapa owa może mu pomóc w rozwiązaniu niektórych codziennym problemów. Jak powszechnie wiadomo, podstawową potrzebą (nie tylko) studenta jest jedzenie. A skąd wiadomo gdzie akurat opłaca się zjeść, aby nie zapłacić zbyt dużo, nie zmarnować na to zbyt wiele czasu i jeszcze po wszystkim się nie rozchorować? A gdzie kupić książki tak potrzebne do nauki? Gdzie skserować materiały na zajęcia? Ma więc być tanio, szybko i przyjemnie.

Pokaż ABC studenta nowego w Krakowie na większej mapie

Elegie codzienności
"Trzeba uważać: czas się zbyt łatwo na przeszłość zamienia, dzień topi się za każdym krokiem w szeleście - w bzach. Blade przedmieście lęka się pąków chwil. (Kto malował na płotach pejzaże dalekiego morza?) Na co znowu czekałem?" /K. K. Baczyński, "Elegia codzienna"/ Wspólnym elementem większości definicji codzienności jest powtarzalność zdarzeń, które w obrębie tej codzienności sytuujemy. Rozpatrywanie codzienności w kontekście mojego osobistego doświadczania miasta wymagało silnego ograniczenia aspektów codzienności (pominięcia takich oczywistości, jak: praca, dom, studia), tak by efekty mogły w ogóle okazać się interesujące. Wybrane miejsca to więc efekt świadomie i konsekwentnie, przez dłuższy czas (co najmniej rok) podejmowanych wyborów. To z kolei wiąże wybrane miejsca z kategorią odczuwanej podczas przebywania w nich PRZYJEMNOŚCI, a także ESTETYKI - wywołującej potrzebę ich fotografowania (użyte przy opisach miejsc zdjęcia zostały zrobione przeze mnie w ciągu ostatnich 6lat)

Pokaż Elegie codzienności na większej mapie

Fontanny = Katharsis
Pierwotnie fontanny pełniły funkcję użytkowe i kultowe, a rola dekoracyjna wody miała coraz większe znaczenie w zależności od epoki. Fontanny ustawiane były na placach miejskich, w parkach publicznych, i ogrodach jak również w willach prywatnych antycznej Grecji i Rzymu. W epoce średniowiecza fontanny ozdabiały rynki miejskie i ogrody zamkowe. Źródło wody miało szczególne znaczenie w tradycji Tatarów krymskich. Było ono związane z ideą religijną, z którą wiąże się pojęcie Wody i Źródła. Woda była uosobieniem życia, uważano ją za prototyp rzek przepływających przez raj. Słowo czeszme, które w języku krymsko tatarskim oznacza fontannę lub źródło pochodzi z języka perskiego, w którym czeszme oznacza "oko". Oko rozumiane jest, jako miejsce, z którego płyną łzy, oraz źródło będące okiem matki ziemi. Tradycja ta sięga czasów, kiedy przyrodzie przypisywano rolę bóstwa, a kult wody, ognia i zwierząt należał do najważniejszych. Pierwsze fontanny powstały w starożytnym Egipcie, gdzie stanowiły nieodłączny element parków i ogrodów możnych Egipcjan. Współczesne urządzenia wodne są dowodem na to, iż fascynacja wodą, w dalszym ciągu jest istotnym elementem Naszej kultury, natomiast jej wydźwięk kultowy jakby zanikł. Słowo katharsis oznaczające oczyszczenie, będzie wyznaczało w moim mniemaniu oczyszczenie miasta, w sensie dosłownym i przenośnym. Badając położenie fontann w Krakowie, zwróciłam uwagę na ich rozmieszczenie i to jak funkcjonują w przestrzeni miejskiej, jak również jak reagują na nie ludzie. W obrębie samego Rynku Głównego jest usytuowanych sześć fontann, z których każda reprezentuje inny styl architektoniczny. Ważnym aspektem, na który zwróciłam uwagę jest również zależność pór roku i jej wpływ na przestrzeń miejską. Z moich obserwacji wynika, że w sezonie letnim, kiedy woda bezustannie krąży po osi fontanny, jej znaczenie, i zainteresowanie nią wzrasta. Wydaje się, że ranga i znaczenie fontanny, jako źródła, przy którym można się ochłodzić, przysiąść, odpocząć a w skrajnych przypadkach napoić rośnie. Szczególnie znamienny staje się fakt, kiedy obserwujemy małe dzieci, które dotykają beztrosko wody, bawiąc się nią. Dorośli również wydają się być zainteresowani obecnością fontann. W lecie, kiedy temperatury są wysokie, można zobaczyć ludzi siedzących przed wodotryskami, zdaje się jakby zahipnotyzowanych obecnością kojącej wody. Zupełnie inaczej kształtuje się przestrzeń miasta i jej mieszkańców w sezonie zimowym. Fontanny usytuowane na zewnątrz stają się jakby niewidoczne. Ich wielkość i status upada przez pryzmat braku wody. Ich kształt, kolor, estytczny wydźwięk stają się nieistotne. Warto zwrócić uwagę, że w miejscach komercyjnych, wielkich galeriach handlowych ich rola i znaczenie pozostaje takie samo. Tam bowiem, bezustannie po każdym zakamarku płynie woda, często wzbogacona o efekty świetlne i muzykę płynącą z jej wnętrza.

Pokaż Fontanny = Katharsis na większej mapie

Fotografia jako sztuka współczesna
"Żyjemy w okresie ciekawym dla fotografii: środowiska artystów zaczynają w niespotykanym wcześniej stopniu doceniać jej znaczenie, zaś współcześni fotografowie za naturalne uważaj wystawianie dzieł w galeriach sztuki oraz publikowanie ich w albumach. Wielu zawodowych fotografów pragnie, by na ich dzieła spoglądano przez pryzmat kryteriów artystycznych." - Fotografia jako sztuka współczesna, Charlotte Cotton Fotograf jest elementem społecznym. Zależnie od gatunku przedstawia realny obraz rzeczywistości lub rzeczywistość kreuje. Zobrazowane miejsca prezentują, eksponują fotografię jako element sztuki, oraz jako element rynku. Kluczem wyboru miejsc jest doświadczenie autora jako fotografa,pasjonata i studenta fotografii. Miejsca istotne dla ludzi których pasją w większym lub mniejszym stopniu jest fotografia. Zmienne: jakość, czasowość, intensywność.

Pokaż Fotografia jako sztuka współczesna na większej mapie

Gender w przestrzeni miejskiej Krakowa
Jedną z inspiracji przeprowadzonego projektu był potężny pomnik Chrystusa Króla ze Świebodzina. Jego ewidentną falliczność świetnie oddał tygodnik Angora który porównując wielkość Chrystusa z Rio z naszym, z ironiczną satysfakcją stwierdza: "Mamy większego" (http://www.angora.com.pl/angora_cover2.xhtml/?i=3kxx2hh). Teoretycznym punktem wyjścia jest z kolei "Męska dominacja" Bourdieu gdzie czytamy: "To nie fallus (lub jego brak) jest fundamentem tej wizji świata, lecz przeciwnie - to owa wizja świata, zorganizowana wokół zasady pozostających we wzajemnej relacji rodzajów: męskiego i żeńskiego, stwarza fallus, konstruując go jako symbol męskości - punkt honoru." W tym sensie przedstawiona tu siatka znaczeń nie jest bynajmniej ahistoryczna, to co dziś zostaje zinterpretowane jako falliczne już nie długo, dzięki na przykład zadra-pywaniu, może się okazać zupełnie nieznaczące. Siatka ta, próbuję zdać sprawę z owej (jak dotychczas) nierównej walki, która toczy się na ulicach Krakowa.

Pokaż Gender w przestrzeni miejskiej Krakowa na większej mapie

Ideologia spaceru czyli szablony
Celem projektu było zbadanie rodzaju i intensywności przekazu zawartego w tzw. "szablonach", które można zobaczyć na murach krakowskiej dzielnicy Stare Miasto. Szablony (natryskanki, ang. stencils, fr. pochoir) to jedna z technik plastycznych stosowana sztuce ulicznej (street art). Polega na odwzorowaniu monochromatycznego obrazu, z przygotowanego wcześniej negatywowego szablonu, przy użyciu farby w spray´u. Stosowanie tego typu przekazu preferują najczęściej przedstawiciele środowisk kontrkulturowych, często jest to dowcipny i ironiczny komentarz rzeczywiści. Na użytek projektu wyróżniłam 2 kategorie szablonów, na podst. czynnika decydującego o powstaniu szablonu i jego sensie: 1. "upolitycznione", przekaz ma charakter propagandowy i nadawany przez subkulturę, kontrkulturę, bądź kulturę alternatywną, przy czym nie ma tu ograniczeń światopoglądowych, formą tą nie gardzą zarówno przedstawiciele skrajnej prawicy, jak i anarchiści czy lewicowcy. Ulica jest tu traktowana jako przestrzeń debaty publicznej. 2. "artystyczne", szablon jako dzieło sztuki. Ulica staje się galerią niezależnej sztuki współczesnej, jej promocją lub kulturoznawczym komentarzem

Pokaż Ideologia spaceru czyli szablony na większej mapie

Interakcja ze sztuką
Miejsca w przestrzeni miejskiej Krakowa, w których człowiek wchodzi (często nawet nieświadomie) w interakcje z szeroko pojętą sztuką, mogą być to nietypowe pomniki, obrazy, zdjęcia, graffiti czy nawet poezja. Zmienną jaką możemy wyróżnić jest stopień w jakim w danym przypadku można wchodzić w interakcję z dziełem sztuki. W tym wypadku, w przeciwieństwie do muzeów człowiek nie musi kupować biletów, wchodzić do budynków czy nawet mieć na celu obcowania ze sztuką. Obiekty zaznaczone na mapie charakteryzują się tym, że można z nimi obcować zupełnie nieświadomie, w drodze do pracy czy na spacerze.

Pokaż Interakcja ze sztuką na większej mapie

Jak oglądać film w Krakowie?
W Krakowie nie brakuje miejsc, w których można obejrzeć film. Każdy znajdzie tu swój ulubiony typ kina, od luksusowych multipleksów po kameralne Dyskusyjne Kluby Filmowe. W zależności od tego jakie miejsce wybierzemy, nasz sposób patrzenia na film, a czasem także i na Kraków, może ulec zmianie, a to za sprawą stopnia wzajemnego wpływu na siebie współuczestników projekcji. Poprzez współuczestnictwo w projekcji rozumiem tutaj proces wspólnego odbioru, podczas którego indywidua mogą wymieniać się wrażeniami, spostrzeżeniami, uwagami poprzez komunikowanie ich w dyskusji lub w spontanicznej reakcji na to, co widzą. Proces takiego współuczestnictwa można porównać do wypracowywania podmiotowości społecznej. Podmiotowość społeczna - zdolność jednostki lub zbiorowości społecznej do wywierania wpływu na strukturę społeczną (układ wzajemnie powiązanych elementów składowych społeczeństwa, np. ról społecznych, między którymi zachodzą mniej lub bardziej dynamiczne procesy oraz występuje hierarchia społeczna. Jest to też układ stosunków społecznych pomiędzy poszczególnymi osobami, kategoriami społecznymi lub organizacjami), a także podatność tej struktury na wpływ. Podmiotowość jest wypracowana, a nie dana raz na zawsze, nie wszystkie jednostki są podmiotami. Podmiotowość bierze się z interakcji, podmiotem jest się wśród innych; Piotr Sztompka stworzył dialektyczną koncepcję podmiotowości społecznej - rzeczywistość społeczna jest syntezą powstałą w wyniku oddziaływania dwóch przeciwstawnych biegunów: podmiotowości jednostek i podmiotowości struktur; Alain Touraine proponuje zastąpienie pojęcia roli społecznej pojęciem podmiotowości społecznej i tożsamości. Z moich badań nad miejscami, w których odbywają się projekcje filmowe wynika, że istnieje pewna relacja pomiędzy stopniem poczucia współuczestnictwa u widzów (którego wyznacznikiem są dla mnie dyskusje i komentarze między widzami), a czynnikami zewnętrznymi, tj. zakłócenia odbioru filmu czy atmosfera miejsca. Aby przyjrzeć się owej relacji przyjęłam dwa kryteria, które opisuję kilkoma punktami. Kryterium A to warunki oglądania filmu. Opisuję je poprzez: 1. rodzaj siedzeń - są to: duże, wygodne fotele kinowe, fotele audytoryjne, kanapy, krzesła (zazwyczaj drewniane), bądź krzesła przy stolikach. Od ustawienia siedzeń zależy punkt skupienia naszej uwagi. Jeśli są to duże fotele kinowe ustawione frontalnie do ekranu, widz skupia się tylko na filmie, nikt nie zakłóca jego przestrzeni, w związku z czym może zapomnieć o innych. Tradycyjne fotele audytoryjne z reguły nie są tak wygodne, są mniejsze, jednak ich frontalne w stosunku do ekranu ustawienie sprawia, że zauważamy tylko tych, którzy nam zasłaniają ekran, bądź za bardzo naruszają naszą przestrzeń. Natomiast gdy krzesła ustawione są przy stolikach, widzowie mają o wiele większe poczucie obecności innych widzów, zwłaszcza gdy przy jednym stoliku usiądą dwie nie znające się osoby. 2. Nośnik - stanowi dla mnie raczej opis charakteru miejsca. Klasyczną projekcję z taśmy uważam za niezastąpioną, w związku z czym miejsce, które dysponuje projektorem taśmowym będzie miało dla mnie bardziej "kinofilski" charakter, również dlatego, że projekcje z taśm są droższe niż projekcje z DVD. 3. Wielkość ekranu - jako że nie mam dostępu do informacji na temat faktycznej wielkości ekranu poszczególnych kin, przyjęłam czterostopniową ocenę - ekran mały, średni, duży, bardzo duży. Jest to ocena subiektywna, niekoniecznie wymierna. 4. Niedogodności - wszelkie zjawiska zewnętrzne zakłócające odbiór filmu. Co ciekawe, z mojego projektu można wywnioskować, że im bardziej zakłócony odbiór, tym większa integracja wśród widowni. Kryterium B to poziom współuczestnictwa (integracji) wśród widowni. Opisuję go przez: 1. Rodzaj widza - jak już wspomniałam, każde kino przyciąga innych odbiorców, nastawionych na inny rodzaj odbioru. W moim projekcie podzieliłam widownię na trzy typy (nie jest to podział wartościujący): widz masowy - jest widzem bezimiennym, wyboru filmu dokonuje poprzez reklamy. Chodzi do kina dla dużego ekranu, efektów, kino jest dla niego czystą rozrywką. Koneser - nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie ludzi, którzy są specjalistami w dziedzinie kinematografii, ale takich, którzy dokonują staranniejszych wyborów (na podstawie opinii innych osób), chodzą do kina nie tylko dla rozrywki, ale też dla wrażeń estetycznych czy intelektualnych. Widz - stały bywalec - jest rozpoznawalny w kinie, do którego chodzi regularnie, ma tam znajomych, do kina chodzi między innymi dla podtrzymania swojego społecznego statusu. Zwykle prowodyr dyskusji. Nie znam przypadków stałych bywalców w multipleksach. 2. Dyskusja - podstawowa miara poziomu współuczestnictwa w moim projekcie. Wyróżniam dyskusję moderowaną - zwykle z udziałem prelegenta, który zadaje pytania gościowi, lub zachęca publiczność do zadawania pytań w odpowiednim momencie. Zasada pytanie - odpowiedź, prelegent oraz gość naprzeciw publiczności; oraz dyskusję spontaniczną - nie ma określonej osoby, która miałaby ją rozpocząć, niekoniecznie biorą w niej udział wszyscy widzowie, ale każdy może się wypowiedzieć, nie ma osoby, która stoi na przeciw widowni, która 'wie więcej'. Spontaniczne komentarze mogą również pojawić się w trakcie filmu. 3. Potencjał integracyjny danego miejsca jest moją subiektywną oceną możliwości zaistnienia w danym miejscu poczucia współuczestnictwa. Wynika ona z moich odczuć, doświadczeń. Przyjęłam skalę 0 - 5, gdzie 5 nie oznacza najwyższego z możliwych potencjału integracyjnego, ale najwyższy, z jakim się zetknęłam w Krakowie.

Pokaż Jak oglądać film w Krakowie? na większej mapie

Kazimierz Sp. z o.o. Targowisko, giełda odzieży używanej, Plac Nowy 4, Kraków
Słowo bazar pochodzi z języka perskiego, z którego przeszło do tureckiego i oznacza ogólnie miejsce handlu, Guy de Maupassant pisał np. o "bazarowej galanterii" mając na myśli tandetny towar. W wielu językach słowo bazar oznacza bałagan, nieporządek, zaś w Szwajcarii określa bezwartościowy przedmiot. Tak więc pojęcie to nie kojarzy się najlepiej, chociaż z drugiej strony luksusowa galeria handlowa położona w pobliżu paryskiego ratusza nazywa się "Bazar d'Hotel de Ville". Powstała ona prawdopodobnie na miejscu dawnego targowiska. W polskim języku bazar to miejsce stałego handlu, gdzie towar jest rozłożony na straganach lub w budkach w odróżnieniu od targu, który ma charakter periodyczny w rytmie tygodnia czy jarmarku, który odbywa się rzadziej. Są to jednak niuanse bo w istocie, zarówno językowe, jak i rzeczowe różnice są niewielkie. Handel bazarowy jest jedną z najstarszych form handlu i w niektórych krajach nadal odgrywa dominującą rolę w zaopatrywaniu większości mieszkańców we wszystkie artykuły pierwszej potrzeby: jarzyny, mięso, mąkę, kasze, przyprawy oraz odzież, obuwie, sprzęt gospodarstwa domowego itd. Efektywność eknomiczna tej formy handlu polega na jednolitym traktowaniu klientów, podczas gdy konsumenci domagają się bardziej indywidualnego sposobu zaspokajania ich potrzeb. Możliwe jest to właśnie przez wyspecjalizowany handel niszowy . Handlarze sprzedają świeże jarzyny, owoce, nabiał, wino, mięso, wiejski chleb, regionalne wędliny i inne produkty, których nie można spotkać w hipermarketach. Bazary mają w zasadzie charakter stały, zajmują na ogół drogie publiczne teren, na których stawia się byle jak sklecone stragany i budy. Polskie bazary są głównym miejscem zaopatrzenia sporej części, przede wszystkim uboższych mieszkańców miast. Zamożni mieszkańcy miast poszukuje na bazarach rzeczy oryginalnych, których trudno dostać nawet w luksusowych sklepach. W przypadku artykułów spożywczych chodzi m.in. o dostępności, korzystanie bowiem z hipermarketów wymaga na ogół posiadania samochodu. Polski bazar pełni także swoistą polityczną rolę. Sprzedający tam kupcy znają się nawzajem i łączą ich, niezależnie od istniejącej między nimi konkurencji, wspólne interesy. Istnieje więc dogodna płaszczyzna mobilizacji społecznej wtedy, kiedy interesy te zostają zagrożone. Przejawy tej mobilizacji w postaci różnego rodzaju protestów stają się wydarzeniem medialnym, a więc przyciągającym polityków, którzy przy okazji wygrywają własne interesy. Handel bazarowy jest popularny od kilkudziesięciu lat. Jest to miejsce gdzie można kupić wiele produktów, często o niższej cenie niż w normalnych sklepach. Wszelkiego rodzaju bazary, kiermasze, jarmarki to także wspaniałe miejsca do zapoczątkowani swojej działalności handlowej. Bazary charakteryzują się tym iż sprzedaż w tych miejscach nie jest zbyt kosztowna, zwykłe opłacenie miejsca handlowego to parę złotych dziennie. Dzięki temu, że sprzedawcy nie mają stałych kosztów typu najem lokalu, mogą proponować niższe ceny niż gdzie indziej. Handel na bazarach czy giełdach ma swoje dobre i złe strony. Z jednym z plusów jest to iż pojawia się tam dosyć duża liczba osób, dlatego łatwiej jest nam nawiązać kontakt z potencjalnym klientem. Towary na bazarach są zwykle tańsze niż w sklepach i to przyciąga wiele osób, szczególnie tych mniej zamożnych. Również produkty spożywcze oferowane na bazarach, przede wszystkim owoce i warzywa są świeże i cena ich jest korzystniejsza. To wszystko przyciąga ludzi na bazary. Jest jeszcze coś innego, klimat bazarów. Ludzie od dawien dawna kupują na bazarach, kiedyś można było tam kupić niemalże wszystko. Z okolicznych wiosek zjeżdżali się rolnicy i oferowali swoje produkty, pojawiali się inni tajemniczy handlowcy, którzy próbowali sprzedawać towar mniej lub bardziej zakazany. Dzisiaj to wszystko zanika, jednak otoczka pozostała i ludzie chętnie wychodzą na bazar po zakupy. Jednym z dużych minusów handlu na bazarach jest pogoda. Bardzo często handlowcy są od niej uzależnieni, zła pogoda oznacza mniej ludzi i gorsze warunki handlowe. Nikt nie lubi moknąć to też w pogodę deszczową bazary nie są zbyt oblegane. Również zima nie należy do najlepszych okresów na bazarach i ludzie unikają tych miejsc handlowych. Niestety, na bazarze jest różnie i mogą tam przetrwać tylko najwytrwalsi. To są właśnie uroki handlu bazarowego, mimo tego, handel ten nie upada, a rozwija się. Tworzone są specjalne hale na targowiskach a także specjalne boksy, ma to uprzyjemnić pracę handlowcom i klientom. Praktykowany w wielu krajach. Narodził się już w starożytności, ale najbardziej został rozpowszechniony w średniowieczu. W średniowieczu handel taki był znany pod nazwą jarmarki. Jarmarki były organizowane przy okazji świąt kościelnych i służyły do wymiany towarów ilościach hurtowych, odbywały się także mniejsze jarmarki, gdzie ludzie mogli kupić produkty w cenach detalicznych. Jarmarki przyciągały kupców z wielu krajów europy i stanowiły ważny moment w handlu. Kupcy bardzo często zawierali między sobą, różnego rodzaju umowy handlowe, oddawali towar na kredyt, rozliczali stare zaległości lub też wymieniali się towarami. Jarmarki takie trwały nawet kilka dni, zależne to było od rodzaju jarmarku oraz jego popularności. Wraz z rozwojem komunikacyjnym, jarmarki zaczęły tracić na swoim znaczeniu i zaczęto organizować je tylko ta gdzie były najbardziej popularne lub też gdy miasto leżało na trasie handlowej. Pomimo tego jarmarki przetrwały do dzisiaj w formie bazarów czy też targowisk, a typowe jarmarki organizowane są tylko raz do roku w miastach gdzie ta tradycja była najsilniejsza. Współczesne bazary i targi mają ze sobą wiele wspólnego, tu również występuje wymiana handlowa towarów czy też usług, ale na mniejszą skalę bo w skali detalicznej. Kupcy codziennie mogą prezentować swoje towary a same bazary zorganizowane są lepiej od strony formalnej. W każdym mieście czy małej miejscowości do tego celu wyznaczone są specjalne miejsca. W tych miejscach, codziennie można spotkać kupców zwanych dzisiaj popularnie sprzedawcami. Dzisiejsze targi zwane targowiskami mają niektóre wspólne cechy z dawnym jarmarkiem. Na bazarach również można negocjować ceny i wybierać najlepsze towary. Kupcy starają się mieć najbardziej atrakcyjny towar i najlepszą cenę. Kupujący idąc na taki bazar wie, że będzie miał dużo ofert i najniższe ceny. Bazary charakteryzują się pewna specyfiką w handlu toteż wiele ludzi chętnie odwiedza te targowiska choćby dla samej przyjemności.

Pokaż Kazimierz Sp. z o.o. Targowisko, giełda odzieży używanej, Plac Nowy 4, Kraków na większej mapie